Msza krzyżma w Aiquile W Wielki Wtorek w Aiquile odbyła się uroczysta Msza Krzyżma podczas której lokalny biskup Jorge pobłogosławił olej chorych, olej katechumenów i konsekrował krzyżmo. Wszyscy obecni księża odnowili również przyrzeczenia kapłańskie. Standardowo Msza ta odbywa się w Wielki Czwartek rano, natomiast przez spore odległości pomiędzy parafiami tu, w Boliwii, została ona odprawiona z wyprzedzeniem. Pośród zgromadzonych kapłanów znalazł się dyrektor naszego internatu, ks. Marcin. Cieszymy się bardzo, że możemy uczestniczyć w tym wydarzeniu chociażby poprzez oglądanie fotorelacji

Kapłanom życzymy błogosławieństwa Bożego na ich życie i posługę, a także zapewniamy o naszej modlitwie

25 marca Boliwijczycy obchodzili Dzień Morza (sprawa jest dość gorąca i ważna, ponieważ wciąż walczą o odzyskanie części morza i plaży od Chile). Z tej okazji przez pół dnia odbywały się marsze z orkiestrami dętymi, flagami i transparentami mówiącymi „chcemy morza”. Poniżej krótka fotorelacja.

12 kwietnia w Boliwii obchodzono Narodowy Dzień Dziecka. Oprócz gier, słodkości i świętowania w szkole San Marcos, do której uczęszczają nasze podopieczne, również w internacie obchodziliśmy go hucznie - zorganizowaliśmy różne zabawy dla dziewczynek. Uśmiechy mówią same za siebie :-)
Jeżeli chodzi o obchody tego święta, są one zbliżone do tych w Polsce. Zresztą - jak to śpiewała Majka Jeżowska - „wszystkie dzieci nasze są”... :-)

19 marca obchodziliśmy w Boliwii Dzień Ojca, połączony z liturgicznym wspomnieniem św. Józefa. Dzień ten rozpoczęliśmy uroczystym apelem w szkole San Marcos, do której uczęszczają nasze podopieczne. Poza standardowym odśpiewaniem hymnów Boliwii, Cochabamby (departament) i hymnu na cześć morza (o które Boliwijczycy wciąż walczą), odbyły się przemowy i występy skupiające uwagę na osobie ojca i wartości ojcostwa. Ksiądz Marcin, nasz Padre, również miał swoje pięć minut 😉 Obchody zakończyły się rozlicznymi konkursami dla tatusiów (najlepsze z nich to plecenie warkoczy swoim córkom na czas, a także sztafeta zwaną ruletką - czyli poruszanie się w wielkim kole). Wygrani otrzymywali tzw. canastony (jak możecie zaobserwować są one wzorowane na koszach podarunkowych, a w praktyce są to po prostu miski z różnymi rzeczami takimi jak: mydła, pasty do zębów, coca cola, papier toaletowy i słodkości). Druga część dnia ojca odbyła się już wewnątrz naszego internatu - na podwieczorek dołączył do nas Padre Marcin, który został przez dziewczynki obdarowany licznymi laurkami oraz koszulką z jego wielkim idolem Sławomirem na przodzie, i sercem z odcisków kciuków każdej z mieszkanek internatu na rewersie. Oczywiście nie mogło się obyć bez zbiorowego przytulaska! 😉 Wszystkim Tatusiom i Księżom (czyli ojcom duchowym) życzymy wielu łask Bożych i wstawiennictwa Waszego patrona, św. Józefa!