Po czterech latach wytrwałej i pięknej pracy, tak w internacie jak i w parafii, pożegnaliśmy misjonarkę świecką Katarzynę Parnicką, przez wszystkich nazywaną Hermaną Cataliną.
      Przez wszystkie lata swojej misyjnej posługi w Bulo Bulo, dla Kasi nie istniały słowa: „nie da się”, „ niemożliwe” czy „ a po co to robić?”. Zawsze z uśmiechem na twarzy i dobrym słowem na języku rozpoczynała każdy nowy dzień. Jej głowa zawsze pełna miliona pomysłów i koncepcji, czyniły nasz internat piękniejszym miejscem i domem dla wielu dziewczynek, które nigdy jej nie zapomną. Jej wytrwałość i zaangażowanie uchroniły wiele dziewczynek od nieszczęść jakie im groziły. Porady udzielane rodzicom na długo zapadną im w pamięć.
      Katarzyna nie działała tylko w internacie i parafii, ale również starała się pomagać ludziom z naszego puebla, którzy przychodzili do niej po poradę i pomoc. Jako osoba wykształcona, z dużym doświadczeniem w pracy z dziećmi specjalnymi,  miała tutaj pełne ręce roboty. Pomagała dzieciom, które miały problemy z mową, zaburzeniami ruchowymi oraz dzieciom z Zespołem Downa. Wdzięczność rodziców za jej pomoc przejawiała się często w postaci darmowych warzyw i owoców ;)
       Jej piękne świadectwo pracy misyjnej na zawsze pozostanie zapisane na kartach historii Bulo Bulo.

Corpus Cristi
Czyli Boże Ciało. W ostatni czwartek wyszliśmy na ulice. Najpierw, żeby je udekorować.
O 11.30 rozpoczęliśmy uroczystą Eucharystię, ksiądz Marcin w homilii przypomniał o znaczeniu sakramentów, zwłaszcza o życiu jakie płynie z Komunii świętej. Prosił byśmy zaprosili Chrystusa do naszego życia i nie pozwolili by codzienne troski i obowiązki stały się ważniejsze od Niego. Po Mszy świętej ruszyliśmy procesyjnie wokół placu, na którego czterech rogach znalazły się ołtarze. Pierwszy z nich przygotowały dziewczynki z internatu. Nawiązywał do postaci św. Jana Pawła II, którego relikwie od kwietnia przebywają w naszym kościele. Kolejny ołtarz przygotowali katechiści, następny grupa młodzieżowa z parafii i siostry Sługi Jezusa. Na zakończenie procesji przyjęliśmy uroczyste błogosławieństwo

Teoretycznie… dzień matki
A praktycznie- dzień matki, babki, ciotki, stryjenki, starszej siostry, kuzynki i każdej innej kobiety zajmującej się aktualnie dzieckiem. Słowem „MAMA” dzieci określają nie tyle mamę, co osobę która jest im bliska bo troszczy się o nie, opiekuje się nimi, wychowuje. Niektóre z naszych podopiecznych lubią się chwalić- „Ja mam aż trzy mamy!” Czyli babcię, ciotkę i najprawdopodobniej mamę właściwą.
27go maja w Bolivii obchodziliśmy dzień mamy. Każdej, nie tylko rodzonej. Laurki, kwiatki, misie to elementy obowiązkowe tego święta. W szkole ponadto pojawiły się konkursy i nagrody dla mam, a w internacie msza święta w ich intencji i wieczorna modlitwa za wszystkie mamy na świecie. Wszystkiego najlepszego!

30go maja w dość nietypowy sposób zakończyliśmy miesiąc Maryi. Wieczorem po kolacji odbyła się długo oczekiwana pierwsza edycja konkursu pieśni maryjnej. Dwa tygodnie temu w internacie powstało kilka zespołów muzycznych które zawzięcie ćwiczyły do zbliżającego się konkursu. W sumie mieliśmy 3 zespoły i jedną solistkę. W jury zasiadły same znakomitości- Matrin el Payacin (padre Marcin), Magarita la Bonita (Gosia) i Muy Viva Viviana Mim (siostra Vivi). Występom towarzyszył dźwięk gitary spod ręki Cataliny Cartuliny (Kasia). Wszyscy bawili się doskonale, brawom i okrzykom radości nie było końca. Jury przyznało 4 nagrody główne w kategoriach: solista, dziewczynki młodsze, nastolatki oraz piosenka w języku quechua. Ponieważ w każdej kategorii pojawiło się po jednej grupie, wszyscy zajęli wymarzone pierwsze miejsce. Przyznano również nagrodę specjalną ekipie technicznej, która dbała o to by nie zabrakło gitary, ani śpiewnika. Do jej obowiązków należało zapewnienie ochrony całej imprezie oraz zadbanie o porządek po jej zakończeniu. Po więcej szczegółów zapraszamy do galerii. Już teraz z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję konkursu!

W internacie rozpoczęliśmy kolejny temat programu wychowawczego jakim są uczucia, emocje i komunikacja. Jako wstęp do tematu postanowiliśmy zagrać w uczuciowe kalambury… Zapraszamy do galerii!