Dziewczynki w internacie przestraszyły się nie na żarty, kiedy w trakcie odrabiania lekcji, do internatu wtargnęło dwóch uzbrojonych po zęby policjantów. Panowie z komisariatu odwiedzili nas, żeby poprowadzić dzieciom lekcję z zakresu bezpiecznego poruszania się na drodze. Od niedawna Bulo Bulo posiada kilka nowych, pięknie wyasfaltowanych ulic. W związku z tym wzrosła ilość wypadków, motocykliści i kierowcy jeżdżą szybciej, a dzieci wracając ze szkoły bawią się po drodze nie zważając na zagrożenie. Policjanci podeszli do sprawy poważnie. Po dwudziestominutowej pogadance i rozrysowaniu strategii drogowych na naszej tablicy, przeszli do ćwiczeń praktycznych. W salonie do nauki zaimprowizowaliśmy sztuczną ulicę, dzieci ćwiczyły formowanie szyku, rozglądanie się w obie strony, oraz zorganizowane przechodzenie przez jezdnię.

W drugim tygodniu roku szkolnego zaprosiliśmy do nas lekarzy z miejscowego szpitala. Cztery panie poprowadziły nam zajęcia na temat higieny i zdrowia. Uczyliśmy się jak poprawnie myć ręce, jak zdrowo się odżywiać, jakie pasożyty zagrażają naszemu zdrowiu i dlaczego nie należy pić wody z kranu, czy rzeki oraz po co w ogóle myć zęby. Panie lekarki i pielęgniarki chętnie odpowiedziały na wszystkie pytania dzieci.W drugim tygodniu roku szkolnego zaprosiliśmy do nas lekarzy z miejscowego szpitala. Cztery panie poprowadziły nam zajęcia na temat higieny i zdrowia. Uczyliśmy się jak poprawnie myć ręce, jak zdrowo się odżywiać, jakie pasożyty zagrażają naszemu zdrowiu i dlaczego nie należy pić wody z kranu, czy rzeki oraz po co w ogóle myć zęby. Panie lekarki i pielęgniarki chętnie odpowiedziały na wszystkie pytania dzieci.

Pierwszy tydzień roku szkolnego minął nam bardzo pracowicie. Dziewczyny zaraz po odwszeniu głów dzielnie ruszyły do swoich pokoi by poukładać swoje rzeczy, pościelić łóżka i trochę lepiej się poznać. Kolejne dni wypełniło nam poznawanie internatu i zasad w nim panujących. Furorę zrobił salon do zabawy oraz nieco odnowiona stołówka i salon do nauki. Każda z naszych podopiecznych pięknie zaangażowała się w codzienne wypełnianie swoich obowiązków, do których należy nie tylko nauka i odrabianie lekcji, ale również praca przy przygotowywaniu posiłków, zmywaniu naczyń, sprzątaniu. Wszystko to oczywiście zrównoważone odpowiednią ilością dobrej zabawy… W najbliższym tygodniu czeka nas odrobaczanie dzieci z pasożytów. Niestety poziom higieny w ich domach sprzyja rozwojowi wszelkiego rodzaju bakterii, robaków i innych pasożytów układu pokarmowego. Dzieciaki są bardzo dzielne i chętnie uczą się podstaw higieny by zapobiec na przyszłość rozwojowi niechcianych mieszkańców ich brzuchów. Konieczne jest również leczenie. Serdecznie dziękujemy naszym dobroczyńcom z Polski za podarowanie nam zestawów leków na pasożyty oraz na anemię. Zapraszamy do galerii!

W ciągu pierwszych dwóch tygodni, dzieci z internatu uczestniczyły w kilku ważnych szkoleniach. Najpierw padre Marcin wyjaśniał zasady bezpieczeństwa w internacie. Jak bezpiecznie używać żelazka, gdzie znajduje się i do czego służy gaśnica, co robić w przypadku pożaru oraz dlaczego należy zakręcać gaz w kuchni. Szkolenie dzieci bardzo przydało się głównie naszym… sąsiadom. Kilka dni później w domu naprzeciwko internatu zapaliła się butla gazowa. Córka sąsiadów przybiegła do nas wołając o pomoc. Dzieciaki od razu pobiegły po gaśnicę. Następnie do akcji wkroczyła nasza kucharka Dona Eufronia, która szybko pouczona przez dziewczynki zagasiła pożar u sąsiadów. Wszystko skończyło się szczęśliwie bez najmniejszego oparzenia.W ciągu pierwszych dwóch tygodni, dzieci z internatu uczestniczyły w kilku ważnych szkoleniach. Najpierw padre Marcin wyjaśniał zasady bezpieczeństwa w internacie. Jak bezpiecznie używać żelazka, gdzie znajduje się i do czego służy gaśnica, co robić w przypadku pożaru oraz dlaczego należy zakręcać gaz w kuchni. Szkolenie dzieci bardzo przydało się głównie naszym… sąsiadom. Kilka dni później w domu naprzeciwko internatu zapaliła się butla gazowa. Córka sąsiadów przybiegła do nas wołając o pomoc. Dzieciaki od razu pobiegły po gaśnicę. Następnie do akcji wkroczyła nasza kucharka Dona Eufronia, która szybko pouczona przez dziewczynki zagasiła pożar u sąsiadów. Wszystko skończyło się szczęśliwie bez najmniejszego oparzenia.

5go lutego internat znów zapełnił się dziećmi!! Nadszedł upragniony koniec remontu (choć jest jeszcze kilka niedoróbek, tak zwanych wykończeniówek- na szczęście niewielkich, które możemy dokończyć w czasie roku szkolnego), a dziewczyny mają do dyspozycji przestrzeń dużo bezpieczniejszą i bardziej higieniczną niż przed rokiem. Tym razem rok szkolny zaczynamy z 25oma dziewczynkami w wieku od 6 do 15 lat. Duża większość z nich mieszka z nami już od kilku lat, więc z radością wróciły po wakacjach do internatu jak do swojego własnego domu. Pierwszy tydzień wypełniły nam wakacyjne wspomnienia oraz plany na najbliższy czas. Z każdym dniem staramy się coraz lepiej poznać i zaprzyjaźnić. Nie jest to trudne, bo tegoroczny skład jest nad wyraz otwarty na siebie, na wspólne zabawy i psoty.